6/01/2016

"Dzieciństwo o tym , że jest piękne dowiadujemy się dopiero gdy dorośniemy,,

Dzieciństwo najpiękniejszy czas w życiu każdego z nas. To właśnie wtedy mógł dla nas  nie istnieć komputer , a ze swoim przyjacielem kłóciłeś się tylko o to , że nie chciałeś mu dać zabawki. Wszystko wydawało się takie sielskie, anielskie. Pełne niezapomnianych  przygód i śmiesznych sytuacji. A, gdy sobie o nich przypominam na mojej twarzy  od razu pojawia się uśmiech.









Gdy byłam w III klasie podstawówki wraz z moją klasą zorganizowaliśmy Bożonarodzeniowe przedstawienie. Tuż przed świętami postanowiliśmy pokazać je szerszej publiczności w naszym lokalnym Centrum Kultury. Ja w tym przedstawieniu zagrałam pasterza. Miałam taką świetną futrzaną kamizelkę, ciupagę i oczywiście kapelusz. Wydawało się , że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Niestety w momencie gdy weszłam na scenę lalka którą trzymałam wypadła mi z ręki.




Lipiec , żar leje się z nieba , a 3-letnia   Agnieszka   siedzi  ze swoim wspaniałym dziadkiem na podłodze i śpiewa  ulubioną kolędę

Jak byłam mała dużo wycinałam z gazet. W sumie to  nie wiem po co , to robiłam. Pewnego dnia, gdy wszyscy byli skupieni na czymś zupełnie innym ja postanowiłam jak zwykle powycinać coś z gazet nie było by w tym nic nie zwykłego tyle  ,że ja zamiast gazety pocięłam sobie piżamę  , a oprócz tego wycięłam  jeszcze pukiel włosów





Teraz wasza kolej - opiszcie jakąś zabawną sytuację ze swojego dzieciństwa.

2 komentarze:

  1. Moja zabawna sytuacja z dzieciństwa, hmm... Mój kuzyn od dziecka całe dnie spędza na kopaniu piłki- jak rasowy piłkarz. Dlatego też za każdym razem, gdy przyjeżdżał do mnie, musiałam towarzyszyć mu w codziennym treningu i zawsze kazał mi stać na bramce. Pewnego razu mała ja siedziałam na ziemi, podczas gdy on wyjątkowo mocno i celnie kopnął w piłkę brudną od błota. Dostałam w twarz. ;)
    Przyjemny post na inspirujący temat. Dzieciństwo sielskie, anielskie... Jedno z moich ulubionych porównań. :)Mickiewicz ma zawsze rację! :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie xx
    Sztuka parzenia herbaty [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha również wycinałam z gazet, ale twarze kobiet i mężczyzn, bo jako iż uwielbiam pisać od dzieciństwa, patrzałam na nich, nadawałam im imiona i stawali się bohaterami moich opowiadań.

    Ostatnio spotkałam się z koleżanką po latach i opowiadałyśmy sobie zabawne historie z dzieciństwa. Jedna z nich było przynależenie do grupy podwórkowej, która wymyśliła, by pójść do drugiej podwórkowej grupy z którą się nie lubiliśmy, rzucić im miedziaki i powiedzieć 'tańczcie". To było żałosne :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz. Daje on dużą motywację do działania :)